Home

Ciężko nie odnieść wrażenia, że w ostatnich miesiącach przytłaczająco dominowały wieści o niesamowitych przejściach kobiet. Zaczęła Durif, potem DiGiulian, Dufraisse, a w ostatnich dniach Caprez i Ojeda. I choć wokół niektórych z przejść rozgorzały mniej lub bardziej burzliwe kontrowersje, to jednak trzeba przyznać, że po latach nieśmiałego skradania się do rekordów wyznaczonych przez Bereziartu w 2001, teraz kobiety ruszyły nieomal masowym szturmem na najwyższe szczeble wspinaczkowej skali trudności.

W cieniu wspomnianych wyżej przejść można jednak znaleźć kilka pereł, które choć nie stanowią awangardy „parcia na cyfrę” to jednak zasługują z pewnych względów na uwagę. I tak, Muriel Sarkany uporała się z czwartą w życiu 8c, tym razem jednak z mało kobiecym pasażem Rollito Sharma extension w magicznej Santa Linya. Belgijka zaczęła prace już jakiś czas temu, ale motywacja do ostatecznego rozwiązania drogi spadła po ukruszeniu się chwytu w niższej części. Epicka batalia jednak znalazła kontynuację obecnej zimy, kiedy wykombinowała sobie nowy patent.„Po krótkiej pracy udało mi się przedostać przez urwany chwyt. Jednak w ostatnich dniach spadałam pięć razy sięgając do ostatniego chwytu. Dopiero ostatniego dnia udało mi się utrzymać chwyt, ale nie zrobiłam wpinki, bo zapomniałam o nogach!” – opisuje rozgoryczona Sarkany, dodając że powróciła do domu rozbita psychicznie… Szybko jednak znalazła wyjście, zamieniając zaplanowany urlop na nartach na kolejny wypad do Hiszpanii. Tym razem skuteczny, bo pasaż padł pierwszego dnai pobytu. Tym samym 37-letnia (tak, tak) i mierząca 153cm wzrostu Belgijka została posiadaczką FFA, znaczy pierwszego przejścia kobiecego.

Ruch jednak w Olianie jest spory tej zimy. Zaraz za Sarkany zameldowała się przy łańcuchu Rollito Sharma extension Hannah Midtbø – solidna wspinaczka, jednak znana bardziej jako siostra swojego mocnego brata Magnusa. Norweżka również zaczynała przed obrywem, zatem musiała też poszukać nowego sposobu… Historia jednak była w jej przypadku mniej dramatyczna, a ułatwił to z pewnością charakter wspinania po przewieszeniu Santa Linya wpisujący się w umiejętności i styl panny Midtbø: dynamiczne i mocne ciągnięcia. Czy można w to wątpić? Zapewne nie, jeśli przeglądnie się kartotekę 22-letniej Norweżki, która zrealizowała prawie wszystkie najtrudniejsze swoje przejścia właśnie tutaj, jak choćby La mare del tano, La ruta del sol, klasyczną Santa Linya – cenione w okolicach 8b, czy dokonana pod koniec zeszłego roku Fabelita – będąca życiową 8c. Apetyt urósł w miarę łojenia i już mówi się, że Hannah będzie się wstawiała w Fabelę, dającą dodatkowy plus do życiowych osiągnięć

Pośród doborowego grona austriackich wspinaczy ciężko jest się wybić. Większość z nas obiło się o uszy coś o Stöhr, Fischhuberze, Ernst, Eiter, Schubercie, czy choćby Posch – ale Christine Schranz? Kto to może być? Wybitni znawcy zamkniętych aren sportowych mogą wspomnieć, iż jest to Mistrzyni Świata Juniorów z 2007 roku, a bardziej współcześnie – 8 zawodniczka zeszłorocznego Pucharu Świata w prowadzeniu. Jak dotychczas bez żadnych fajerwerków w skałach – ale jest to raczej charakterystyczne dla pań występujących na międzynarodowych zawodach. W każdym razie tegoroczna wizyta w Olianie przyniosła przejście słynnej Fish Eye otwartej przez Dalię Ojedę. Tym samym Chrissi przeskoczyła odrazu z poziomu 8b na 8c w ciągu niecałego roku. Skąd taki progres? Trenerem Schranz jest nie kto inny jak genialny Reinhold Scherer, współtwórca sukcesów kadry narodowej Austrii oraz „kustosz” znanej ściany Tivoli w Innsbrucku – na której zresztą Chrissi trenuje na co dzień…

Christine Schranz wraz z doborową reprezentacją Austrii. Fot. arch. christine-schranz.at

Dla zainteresowanych wypada polecić topo groty Santa Linya – dla lepszej orientacji.

 

[Źródło: murielsarkany.com, 8a.nu, christine-schranz.at]

Reklamy