Home
Lato 1983 roku. Po sześciu tygodniach epickiej walki Dave „Cubby“ Cuthbertson prowadzi klasycznie „ostatni wielki problem“ Szkocji…

Rysa pokonywana hakowo od 1965 roku, a przecinająca 35-metrową skałę w Dumbarton otrzymała wycenę E8, jako pierwsza w całej historii brytyjskiej skali trudności. Nikt jeszcze wtedy nie zdawał sobie sprawy, że Requiem jest także jedną z najtrudniejszych dróg w owym czasie osiągając trudności francuskiego 8a+. Wyczyn tym bardziej godny pamięci, że we Francji otwarto wówczas obite spitami pasaże o wycenie 8a! Dopiero rok później wspinanie zwane sportowym osiągnie poziom wyznaczony przez tradowe Requiem.

Wyczyn Cubby’ego dokonał się jednak w stylu yo-yo – wówczas uznawanym za jak najbardziej klasyczny i sportowy. Aż do roku 2002 nikt nie porwał się na Requiem bez uprzedniego osadzenia przelotów ze zjazdu. Pierwszym śmiałkiem, który dokonał przejścia po bożemu, czyli szpejąc drogę w trakcie przejścia, był nie kto inny jak Dave MacLeod. Kolejnym krokiem w podnoszeniu stylu powinno być przejście ground-up.
Po 28-latach od pierwszego przejścia klasycznego – powtórzenia w stylu „ground-up“ dokonał Will Atkinson, określając tym samym swoje przejście jako „najbardziej psychiczne i fizyczne wyzwanie jakiemu kiedykolwiek podołał“.

Teraz czas na pierwszego onsajta….

[źródło: dumby.info]

Reklamy
Posted in: UncategorizedMożliwość komentowania Requiem: Legendarny trad w dobrym stylu została wyłączona