Home
W majowych GÓRACH #192 ukazał się obszerny wywiad z Davem MacLeodem – niemniej nie na wszystko znalazło się miejsce, dlatego też w formie uzupełnienia zapraszamy do zapoznania się z kilkoma wątkami pobocznymi…

Szkot jest jednym z najbardziej wszechstronnych wspinaczy na świecie. Realizując się nieomal w każdej dziedzinie wspinaczki – odnosi w każdej niemałe sukcesy. Za przykład umiejętności niech posłużą jego topowe dokonania: Echo Wall E11, Rhapsody E11 (jedne z najtrudniejszych dróg tradowych na świecie), A Muerte 9a (jego najlepsze sportowe RP), Darwin Dixit 8c (jedna z najtrudniejszych solówek na świecie), Pressure 8B (jeden z najtrudniejszych problemów w Szkocji),Good Training for Something M12 (jego drytoolowy rekord), Anubis XII (najtrudniejsza droga mixtowa Szkocji). Jest także autorem dwóch poradników dla wspinaczy: How to Climb Hard Trad oraz 9 out of 10 climbers make the same mistakes.


Sporo miejsca w wywiadzie zajmuje rozmowa o powtórzeniu przez MacLeoda „najtrudniejszej” drogi tradowej Wysp Brytyjskich i kontrowersji wokół jej wyceny…

Z czystym sumieniem warto polecić witrynę internetową Dave`a MacLeoda: http://davemacleod.com/, na której można nie tylko znależć bieżące informacje o jego niesamowitych wyczynach, ale także sporo wiedzy o treningu oraz całkiem solidny sklep z najnowszymi propozycjami książkowymi i filmowymi.

Dave w trakcie przygotowań psychiki do przejścia Echo Wall postanowił zmierzyć się solo z Darwin Dixit

W majowych GÓRACH #192 ukazał się obszerny wywiad z Davem MacLeodem – niemniej nie na wszystko znalazło się miejsce, dlatego też w formie uzupełnienia zapraszamy do zapoznania się z kilkoma wątkami pobocznymi…

Fragment nieomal legendarnego filmu E11…

W jaki sposób trafiłeś do świata wspinaczkowego?
Interesowałem się łażeniem po wzgórzach i w taki właśnie sposób nauczyłem się czegoś o wspinaczce skalnej (a ściślej z dodatku do starej książki o południowych Highlands).
Opiekujesz się sporą grupą wspinaczy. Jak byś ich ocenił?
Trenuję wielu dobrych młodych wspinaczy, ale ciężej znaleźć kogoś, kto jest dobry w tradzie.


Szkot jest także dość wziętym trenerem – sam przygotowuje się na domowej roboty ściance…

Ian Parnell powiedział, że Torridon[i] jest przyszłością zimowego wspinania. Na swoim blogu przekonujesz, że jest to wspaniałe miejsce również w lecie…

Torridon jest może przyszłością wspinania zimowego, ale w mojej opinii bardziej jest nim wciąż Ben Nevis. W obu rejonach warunki pojawiają się regularnie i jest tam sporo projektów dla następnych generacji. Jest niezliczona ilość innych miejsc, ale nie są one aż tak wysokie i musisz bardziej dostosowywać się do warunków. Torridon jest fantastycznym miejscem również w lecie. Śmiejemy się, że tak mało ludzi wie, iż tutejszy piaskowiec jest lepszy niż sławny gritstone.

Niemniej to dość „dziewicze” miejsce…
Dziwne, że zawsze mały odsetek wspinaczy eksploruje nowe tereny i linie. Tak jakby niewidzialna bariera powstrzymywała ludzi od wyjścia poza przewodnik. Najszybszym sposobem do znalezienia nowych dróg jest powspinanie się z kimś, kto zna góry i wie, gdzie szukać. Generalnie, im dalej na północ Szkocji, tym łatwiej jest znaleźć większe kawałki dziewiczej skały. Wybrałem się ostatnio na doskonały nowy bulder. Widać go z drogi i leży zaledwie 30 minut od mojego domu. Mimo to nie miałem czasu, żeby podejść na górkę i mu się przypatrzeć. Posiadanie czasu i umiejętności rozglądnięcia się jest podstawą otwierania nowych dróg.
Jak porównałbyś zimowe wspinanie w Szkocji do innych gór?
Może da się to zrobić, ale jest to trudne. Nie przychodzą mi na myśl inne wspinaczki z tak technicznymi mikstowymi ruchami wykonywanymi bez stałych przelotów i wcześniejszego patentowania. Naprawdę uważam, że szkockie wspinanie ustanowiło swoisty standard w tym obszarze wspinania.

Steve McClure ubolewa nad tym, że młodzi wspinacze nie interesują się historią… Tymczasem wraz z Andy Turnerem przypomnieliście w tym sezonie kilka historycznych dróg duetu Smith-Marshall[ii].
Fascynują mnie tacy wspinacze jak Jimmy Marshall i możemy się nauczyć wiele z ich doświadczenia! Tylko wtedy kiedy słuchasz lub czytasz uważnie ich wspinaczkowe opowieści, możesz zdać sobie sprawę, jak bardzo zmieniła się filozofia wspinania od ich czasów. Wspinacze tacy jak Jimmy zrobili tak wiele – mając tak mało, a ich grą wspinaczkową było podniesienie tych idei do ekstremum. Używali mniej sprzętu, jedzenia, informacji, snu, odzieży – wszystkiego. Brak wsparcia dawał doskonałe warunki do doświadczenia przygody. Były to także dobre warunki do nauki, jak być dobrym cragsmanem (przez co rozumiem bycie w stanie zadbanie o swoje bezpieczeństwo w górach, kiedy wszystko idzie źle). Pokazuje to, że jest więcej niż jedno podejście do wspinania bezpiecznego i trudnego. To tylko jedna z idei i lekcji, nad którą się zastanawiasz po przeczytaniu esejów kogoś takiego jak Jimmy.


Fragmenty filmu z pokonywania dróg Marshalla-Smitha…

Zrobiłeś worek problemów w Dumbarton. Czy możesz powiedzieć jaki rodzaj techniki potrzebny jest, by czuć się tam kompetentnie?
Najważniejszą rzeczą jest poznanie sekwencji w najdrobniejszych szczegółach, nie tylko kolejność przechwytów, ale systematycznie próbować sekwencji nóg i ruchów innych części ciała w odpowiednim momencie. Zwykle ludzie odpadają na tych drogach nie dlatego, że brakuje im siły, ale że nie byli wystarczająco precyzyjni z rękami i nogami i ruszali coś w złym czasie.

Jedynie w bulderingu nie trzymasz „rekordu” Szkocji…
8C w Szkocji byłoby naprawdę pięknym celem dla mnie. Myślę, że jest to możliwe, jeśli mógłbym dużo trenować unikając przy tym kontuzji. Być może będę musiał poświęcić wspinanie zimowe, aby moje ciało miało szansę sobie z tym poradzić?


W bulderingu MacLeod osiągnął solidny poziom 8B+. O ile w innych dyscyplinach nie ma sobie równych, to jednak właśnie na małych formach „jedynie” wyrównuje rekordy Malcolma Smitha…


Jaki film chcielibyście zrobić?

„Progression” jest fantastycznym filmem wspinaczkowym. Ten typ filmu z lokacją tak bogatą wizualnie jak Szkocja byłby sam w sobie czymś! Mamy nadzieję, że zrobimy sami więcej filmów.

Film z przejścia Echo Wall został wyprodukowany w gronie rodzinnym – wraz ze swoją żoną…


[i] Torridon – północno-zachodnia cześć Highlands – bardzo dzika i bezludna nawet jak na standardy Szkocji.

[ii] Przy okazji festiwalu górskiego w Fort Wiliam, MacLeod wraz z Turnerem przeszli 6 klasycznych dróg duetu Jimmy Marshall i Robin Smith na Ben Nevis. Odbyło się to w 50 rocznicę pierwszych prowadzeń.

Reklamy
Posted in: WywiadyMożliwość komentowania Dave MacLeod została wyłączona