Home
„…Było gorąco. Szalenie. Zważywszy, że był to dopiero początek marca. Wszedłem w drogę, ale byłem super rozdygotany – miałem wizję mojego ciała chlastającego o ścianę tak twardo, jak robił to plecak…” – niech słowa Matta posłużą za wstęp.

Wydarzyło się to w koloradzkim kanionie Eldorado, na Kloff Alcove, na lewo od Iron Monkey 5.14a, startując przez Extendogap 5.12c R/X, a za sprawą Matta Segala, który to zrealizował tam właśnie nowego trada Smart went Crazy (Łebski oszalał).


Matt Segal patentuje Smart went Crazy (fot. John Dickey)

„To jest zabawne… Pierwszą rzeczą, którą każdy chce wiedzieć o nowej drodze, jest jej trudność, każdy chce cyfry… ” – nie zrażając się jednak własnymi słowami, Matt zasugerował wycenę w okolicach 5.13+, czyli po francusku 8b, dodając, że crux odczuł jako V10 (może nawet V11/8A). Ponieważ jest to droga o asekuracji tradycyjnej, jej „powaga” zasługuje w oczach autora na literę R, oznaczającą możliwość solidnego lotu.

„Odpadłem na początku trudności i nie było źle, ale myślę, że lot z końca mógłby nie być za dobry” – podsumowuje Amerykanin, wiedząc, co mówi, bo dość solidnie przetestował przeloty zrzucając nie tylko siebie, ale i zawieszony na linie plecak – co zresztą można zobaczyć na filmie.

Reklamy
Posted in: UncategorizedMożliwość komentowania Czy łebski Matt Segal oszalał w Kolorado? została wyłączona