Home
Ściana na lewo od New Statesman opierała się pierwszemu przejściu od roku 1987, kiedy to John Dunne „wymyślił” tę linię. Poza nim próbowały takie legendy jak Steve McClure, Steve Dunning, Jerry Moffatt oraz James Pearson… Ups… Przepraszam, właśnie ten ostatni ją powtórzył.
Ponad 21 lat i nic – ponad 1 miesiąc i dwa przejścia. Tak można sumarycznie podkreślić, jak dobrze się ma wspinanie w gricie w ostatnim czasie. W styczniu Gerty Berwick E9 7a/b (Ilkley, Yorkshire) doczekała się pierwszego powtórzenia za sprawą Ryan Pasquill (patrz news), a już w lutym przełamując zabobony (bo to było trzynastego w piątek) droga została powtórzona przez Jamesa Pearsona.


Linia drogi Gerty Berwick (© Jack Geldard)

Droga wyceniana w „obcej walucie” na Font 8A/French 8b/5.13d została w obu przypadkach opatentowana przed przejściem (styl headpoint) oraz użyte były crashpady zabezpieczające upadek z pozbawionej asekuracji pierwszej połowy pasażu.

Można podejrzewać, że następnym słowem Pearsona będzie Widdop Wall, na którym „przegrał” pierwsze przejście z Jordanem Buys – o ile znajdzie czas pomiędzy obowiązkami wobec sponsorów oraz uczestnictwem w „niekończącej” się debacie o funkcjonowaniu magicznej skali brytyjskiej.

(tm)

Więcej o tradowym wspinaniu można przeczytać w styczniowo-lutowym numerze Gór – w podsumowaniu zeszłorocznego sezonu.

Poza tym garść informacji tradowych w newsie: Do czego może służyć gwóźdź oraz klamka do drzwi?

Reklamy
Posted in: UncategorizedMożliwość komentowania Gerty Berwick czyli powtórzenie do niedawna niemożliwego została wyłączona